Konie narowiste
Nad urwiskiem nad przepaścią śnieżną zamieć przeganiając Na złamanie karku gnam nahajką konie poganiając Już brakuje mi powietrza, wiatr i mgłę łapczywie piję I z zachwytem dzikim wołam: nie przeżyję, nie przeżyję… Trochę wolniej, wolniej konie, dokąd rwiecie cwałem Co tam wam czarne wodze i bat Takie mam konie narowiste jakie sam wybrałem Życia mi…
