A Lwów to dla mnie zagranica

Tu właśnie się urodziłem Tu w kamienicy czynszowej Tutaj się chodzić uczyłem Przy starej kuchni węglowej Zapomnieć się nie udaje Bólu, co wtapia się w serce Gdy odcisk dłoni zostaje Na rozpalonej fajerce Dziś, gdy pobieżny remont skończony Metraż zwiększony urząd nam przyznał W polskim Wrocławiu niemieckie domy To właśnie moja ojczyzna A Lwów to…

Akordeonista

Tańczyła i śpiewała Choć nie chciał słuchać nikt Lecz gdy się rozebrała Zaczęli brawo bić Na nagość w świetle rampy Tłum widzów patrzył wciąż Nikt jednak się nie ważył Jej ciała nigdy tknąć Bo miała tu strażnika, Co wiernie bronił jej To akordeonista Wirtuoz nocnych scen Płynie walczyk – java Melodyjka jak mgła Czuły dotyk…

Broniewski

Po pierwsze – wolę pić wódkę, niż pisać wiersze Po drugie – lepsze są krótkie wiersze, niż długie Po trzecie – za dużo nędzy jest na tym świecie Po czwarte – życie jest piękne, choć gówno warte Po piąte – knajpa to najpiękniejszy zakątek Po szóste – pełne butelki to serca puste Po siódme –…

Dom Wschodzącego Słońca

W epoce dzieci kwiatów Miłości i LSD Najlepszy z dobrych światów znów O szczęściu naiwnie śni Dom Słońca Wschodzącego Modlitwa, skowyt i hymn Ochraniał ode złego świat Choć Bóg nie mieszkał już w nim Nie mieszkał, ale wpadał By tanie wino tu pić I o swym Synu gadał wciąż Co też człowiekiem chciał być Też…

Dzieciństwo

Dzieciństwo to dom, bezpieczny dom To matki dłoń, łagodny ojca wzrok Uciekłeś stąd Nazywając przeznaczeniem marny los Ten wybór to tragiczny głos Dojrzałość to wstyd – nie, nie mów nic Naiwnie zbyt wierzyłeś w głupie sny Zostałeś sam, bo samotność jest pisana Wszystkim synom marnotrawnym Wszystkim matkom zapomnianym To starości smak, smak zastygłych łez Gdy…

Francois Villon (Modlitwa) II

Dopóki Ziemia jeszcze kręci się Zmieniając mrok w błękitny blask Panie, obdaruj każdego z nas Choć jedną z Twych wielu łask Z mędrcem nauki rozważaj Z huzarem na konia skacz Dobra majętnym pomnażaj I o mnie pamiętać racz Dopóki Ziemia jeszcze kręci się Kierować nią, Panie, chciej Niech ten, co pragnie znać władzy smak Tę…

Giną ludzie

W chwili, kiedy przy kolacji bronisz niedorzecznych racji żal za głupstwem topiąc w wódzie – giną ludzie. W przecudownych starych miastach strach w codzienny pejzaż wrasta śniąc o ocalenia cudzie – giną ludzie. W wioskach, których wcale nie ma, bo śmierć przez nie przeszła niema – wierząc swej nadziei złudzie giną ludzie. Giną ludzie gdy…

Libertango

W brudnym przejściu podziemnym Grał na akordeonie Libertango Marnie grał i marnie skończył Ludzie rzucali mu do obdartego futerału drobne monety I jakiś szczeniak z nożem postanowił mu je zabrać Śmierć Wyssała resztkę tchu Śmiech Odebrał imię mu Kto śmie Zagłuszyć szeptem krzyk Że to śmieć Po prostu nikt Nikt Szczególnych znaków brak Nikt Jedyny…

Miasteczko Bełz

Mój mały Icełe Stał się historią świat, w którym żyłeś Wszystko zmieniło się Lecz ty się chyba najbardziej zmieniłeś Odwiedzasz stary kraj Odmawiasz kadysz z oksfordzkim akcentem I wciąż „Die Strasse frei” Dudni w twej głowie żałobnym świętem Mój drogi Icełe Wiem, bardzo boli co się zdarzyło Pragnę zrozumieć cię Zrozum i ty, mnie na świecie…

Modlitwa o światło

Pył pod stopami, a nad głową mając Otchłań przestrzeni Stoimy wzrok od ziemi odrywając Milczący, niemi Droga przed nami i za nami droga Wieczne wahanie Strach iść przed siebie i zawrócić trwoga Daruj nam Panie Ty, który barwy kryjesz w kwiatów pąkach Nim świt rozkwitnie Zachowaj nas od dni na czarnych łąkach Świeć nam błękitnie…

Pieśń ptaków

Gdy bębny biją w takt Napiętą skórę mam Tak jakbym sam bębnem był I warczę, warczę znów I nie znam cichych słów I wszystko się zmienia w krzyk A jednak ciągle śnię Że kradnę ptakom pieśń Którą składam w ciszy u twych stóp A ty wypuszczasz z klatki znów Miliony nut i słów One wyzwalają…

Piosenka o Bośni

W chwili, gdy strzepujesz pyłek, jesz posiłek, sadzasz tyłek na kanapie, łykasz wino – ludzie giną. W miastach o dziwacznych nazwach grad ołowiu, grzmot żelaza: nieświadomi, co ich winą, ludzie giną. W wioskach, których nie wyśledzi wzrok – bez krzyku, bez spowiedzi, bez żegnania się z rodziną ludzie giną. Ludzie giną, gdy do urny wrzucasz…

Piosenka o młodym ułanie

Łuny bitwy i dzwony na trwogę „Formuj szyk!”- komendanta brzmi głos Konie już osiodłane, więc w drogę Może wreszcie odmieni się los Pod dowódcą koń rży Na dowódcy strój lśni Pierwszy szwadron tuż tuż Pędzi wzbijając kurz A młody ułan jest w Amelii zakochany I klęczy u jej stóp, bez reszty jej oddany A młody…

Szerszeń i żeń-szeń

Leciał stary szerszeń Znaleźć jary żeń-szeń Lat miał już niemało Żądło mu stępiało Szerszeń chciał się żenić Żeń-szeń miał odmienić Jego życie smutne W harce bałamutne Żeń, żeń się, szerszeniu, żeń Przytępione żądło zmień Żądaj, żeby krzepki trzpień Żeń-szeń stworzył zeń Żeńże się, szerszeniu, żeń Przytępione żądło zmień Żądaj, żeby krzepki trzpień Żeń-szeń stworzył zeń…

W jakim kraju?

Twój ojciec całą okupację musiał się ukrywać Przed wojną do establishmentu twoją rodzinę zaliczano Cygański tabor na Powązkach wozy swe zatrzymał Twój ojciec mieszkał z Cyganami, bo tylko tam go nie szukano A twoja matka z dziećmi – Lechem, Wieśkiem i Ludmiłą Na Wawelberga w pustym domu żyła i czekała wciąż By po godzinie policyjnej…

W kamieniczce Pod Złotym Psem

Jeśli zechcesz wypić piwo W tych gotyckich starych murach Przy stoliku wnet się zjawią Brecht, Wysocki i Stachura Będą uporczywie milczeć I spoglądać przenikliwie Aż się w końcu zdecydujesz I postawisz im po piwie A gdy swe schrypnięte gardła Złotym płynem już ukoją Każdy zechce ci zanucić Ulubioną strofkę swoją A ty śpiewaj razem z…

Wiersze

Hej spójrz na tamten las Jak skrywa się we mgle Czy on się boi nas Kto wie, kto wie, kto wie Hej spójrz na białą mgłę Jak tuli głogu krzak Czy za nas wstydzi się Czy tak, czy tak, czy tak Na ptaka w locie spójrz Spojrzeniem nagłym znacz Powiędłe płatki róż I płacz, i…

Zibuzanka

Moje ucho szeleści w poduszce Moje myśli wychodzą zza drzwi Teraz są już przy tobie, no, wpuść je Zibu za, zibu za, zibu zi Moje nogi łaskoczą pierzynę Moja broda rozkwita jak kraj Ja już marzę o tobie godzinę Zibu za, zibu za, zibu zaj Twoja wola swawolić do woli Smak tęsknoty jest słony jak…

Zielona milonga

Poskromienie Zielonej Milongi miało być zabawą A stało się wyczerpaniem Więc będę twój, Verde Milonga Choć to ty zostałaś dla mnie napisana Dla mojej bezczelności i dla mych lśniących butów Dla marnotrawionego czasu Po prostu dla przyjemności Aż po kres zmęczenia, aż do upadku Będę twój, niespokojna Verde Milonga Bo wydobywasz ze mnie uśmiech straceńca…