Ostatni wiersz
Pode mną lód i zbita kra nade mną. Czy przebić strop, czy wgryźć się w twarde dno? Wynurzyć się, nadziei łyk zaczerpnąć, I czekać znów na nie wiadomo co. Lodowe pole, z głośnym trzaskiem pęka. Na czole pot jak prosty oracz mam. Powrócę jak okręty w mych piosenkach… Ten stary wiersz najlepiej chyba znam. Mniej…
